Archiwum z: » Czerwiec, 2012 «

niedziela, Czerwiec 17th, 2012 | Autor:

Zespół stresu pourazowego (Posttraumatic Stress Disorder) to zaburzenie lękowe, które zdiagnozowano dopiero w XX wieku, a formalnie uznano w 1980r. Po doświadczeniu traumy/urazu, występuje faza względnego spokoju, by, po zazwyczaj kilku tygodniach, doszło do wystąpienia i nasilenia objawów takich jak niepokój, wzmożone zdenerwowanie, czasem agresja, problemy ze snem, koszmary (często ich tematem jest przeżyta trauma), depresja na różnym poziomie, unikanie za wszelką cenę bodźców przypominających dane wydarzenie, w niektórych przypadkach mogą też występować próby samobójcze.

To przypadłość, z którą kojarzymy głównie byłych żołnierzy z Wietnamu, Iraku czy Afganistanu, osoby obarczone ciężkimi sytuacjami, często zagrażającymi życiu. Ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, że może dotyczyć również ludzi, którzy nigdy z wojną nie mieli nic wspólnego, bo jak się okazuje nie samo doświadczenie wpływa na wystąpienie PTSD, a sposób jego interpretacji przez osobę. Każdy człowiek inaczej odbiera i przeżywa daną sytuację.

Jak powstaje PTSD? Musi pojawić się wydarzenie, zazwyczaj bardzo nagłe i niespodziewane, które wywoła nadzwyczaj silny stres i napięcie w naszym organizmie. Wiele zależy od kondycji psychicznej człowieka. Dla jednych wystarcza zwykła kolizja samochodowa, by po jakimś czasie wystąpiła depresja i silny lęk związany z prowadzeniem auta, inni świadomie wybierają zawody obarczone bardzo wysokim poziomem stresu (lekarze na ostrym dyżurze, komandosi) i mimo codziennego silnego napięcia, PTSD się nie pojawia. Chodzi o pewną barierę, granicę stresu, po przekroczeniu której pojawia się zaburzenie lękowe, a która jest u każdego człowieka w innym miejscu. Osoby z małym poczuciem bezpieczeństwa, niską samooceną i poczuciem braku kontroli w swoim życiu, o wiele częściej padają ofiarami PTSD, zaś te z większą pewnością siebie i wyższym poczuciem własnej wartości, mają te granice dalej i są bardziej odporne.

Niestety PSTD przydarza się również dzieciom, u których zwykły upadek z drzewa lub pogryzienie przez psa może zapisać się jako sytuacja niezwykle stresująca. Na myśl o jakimkolwiek psie czy podobnej sytuacji, u dziecka może dochodzić wręcz do ataków paniki. Szczególnie narażone są dzieci z tzw. rodzin dysfunkcyjnych, gdzie nagminne mogą być sytuacje pobić, przemocy psychicznej czy fizycznej, znęcania się czy innych form nadużyć. Dziecko nie musi być bezpośrednią ofiarą przemocy, czasem wystarcza fakt, iż jest tylko świadkiem, zwykłym obserwatorem, by poczucie ogromnego paraliżu, spotęgowanego bezbronnością i słabością, spowodowało wystąpienie ogromnej traumy. Dzieci jak wiemy, mają delikatniejszą sferę psychiki niż dorośli, dlatego są bardziej podatne na traumy i dlatego też należy je przed nimi chronić.

Spory odsetek PTSD dotyczy również kobiet, szczególnie tych, które mogły paść ofiarą przemocy na tle seksualnym, niekoniecznie gwałtu, a molestowania czy nadużycia. Czasem takie zdarzenie mogło mieć miejsce w odległej przeszłości, a jednak w życiu dorosłej kobiety ogromny strach przed bliskością czy poważnym związkiem, dalej pokutuje.

W latach 90-tych Gary Craig w USA testował EFT na weteranach wietnamskich. Ludzie ci mieli tak poważne traumy wojenne, iż wielu z nich nie potrafiąc normalnie żyć, próbowała popełnić samobójstwo. Ciągły strach o własne życie i poczucie zagrożenie, powodowały, że cierpieli nie oni sami, ale też ich rodziny. Okazało się, że po kilku sesjach EFT, prowadzonych bezpośrednio na wydarzeniach z czasów wojny, znikały wszystkie albo prawie wszystkie objawy PTSD. Pracując z traumatycznymi emocjami, jakich doświadczali byli żołnierze, po jakimś czasie pojawiało się uczucie spokoju i neutralności na myśl o wojnie. Ciało się rozluźniało, a umysł uspokajał, niepotrzebne też było dalsze zażywanie tabletek nasennych czy uspokajających, traumy zostały uzdrowione, a co najważniejsze – trwale.

EFT przydatne jest również w przypadkach nieocenioną pomocą u wielu ludzi, którzy myślą, że skazani są na długi czas psychoterapii lub leczenia farmakologicznego.

Na polskim rynku od niedawna dostępna jest pozycja książkowa Gary’ego Craig’a „EFT a Zespół Stresu Pourazowego”. Dodatkowo autor przedstawia jeszcze mało znaną Technikę Traumy Bez Łez (TTT – Tearless Trauma Techniquelżejszych traum i skutecznie pomaga u osób, które latami cierpią na PTSD, jest), która sprawdza się przy intensywnych emocjach, pozwalając w miarę szybko i bezboleśnie je usunąć.

Kategoria: Bez kategorii
niedziela, Czerwiec 17th, 2012 | Autor:

EFT (Emotional Freedom Techniques – Techniki Emocjonalnej Wolności) to metoda, która pozwala w łatwy i skuteczny sposób pozbyć się negatywnych emocji, zneutralizować napięcie i stres, a także zmienić szkodliwe przekonania utrudniające nam życie. To tylko mała część zastosowań EFT, które sprawdzają się i są skuteczne w prawie 90% przypadków. Inna nazwa to tapping emocjonalny, a bazuje on na wiedzy zaczerpniętej z medycyny chińskiej i polega na delikatnym opukiwaniu zakończeń meridianów, znajdujących się na naszym ciele. Stymulacja tych miejsc, z jednoczesnym wypowiadaniem tzw. przypominaczy, pozwala na przywrócenie naturalnego przepływu energii w naszych kanałach energetycznych, co skutkuje polepszeniem samopoczucia i większą harmonią. Według twórcy metody Gary’ego Craig’a, „przyczyną wszystkich negatywnych emocji są zakłócenia w systemie energetycznym”, a ich likwidacja prowadzi nawet do uleczeń chorób fizycznych.

Wszystko ma swoją historię, ma ją także EFT. W latach 80-tych w Stanach Zjednoczonych, na podstawie mapy kanałów meridianowych dr Roger Callahan opracował sposób opukiwania określonych punktów na ciele w odniesieniu do konkretnych problemów i jak się okazało, technika ta nazwana TFT (Though Field Therapy – Terapia Pola Myśli), dawała bardzo dobre rezultaty u jego pacjentów. Wiedza potrzebna do jej stosowania, była niestety po pierwsze skomplikowana, a po drugie wymagała dobrego obeznania w stworzonych przez Callahana schematach. Na szczęście, niedługo potem, bo już na początku lat 90-tych, uczeń doktora Gary Craig, tak uprościł metodę, że za pomocą jednego, stałego schematu można było z identyczną skutecznością rozwiązywać te same problemy. W ten sposób powstało klasyczne EFT i stało się narzędziem dostępnym dla wszystkich.

Działa często tam, gdzie już inne metody zawiodły. Na zachodzie jest stosowana z powodzeniem od ponad 20 lat, przetestowano ją na wielu przypadkach, na których tradycyjna, konwencjonalna psychologia czy medycyna po prostu nie zadziałała. Okazała się zbawienna w leczeniu fobii, lęków, stresu pourazowego, alergii, a nawet uzależnień. Lista ta jest jednak ciągle otwarta, a nowe odkrycia na temat jej skuteczności w niezbadanych wcześniej obszarach, systematycznie ją zapełniają.

Przewaga EFT nad innymi metodami polega na jej prostocie. Pierwszym krokiem jest zdefiniowanie problemu i określenie poziomu emocji w skali 0-10. Następnie tworzymy ustawienie czyli zdanie zawierające nasz problem, wg schematu „Mimo, iż mam ten problem.. to i tak kocham i akceptuję siebie całkowicie” i opukujemy punkt karate z jednoczesnym powtarzaniem tego ustawienia. Po kilkukrotnym powtórzeniu, tapowane są główne punkty na ciele, oznaczone na poniższym rysunku, wraz z wypowiadaniem przypominacza „ten problem” (skrótu dotyczącego problemu).

Zazwyczaj po kilku rundkach – paru przejściach przez wszystkie punkty, poziom emocji znacznie się obniża i czujemy się lepiej. Docelowo opukujemy emocje do poziomu zero, do momentu aż na myśl o danym problemie czujemy tylko spokój.

Ważnym jest, by prawidłowo i w zrozumiały dla nas sposób nauczyć się korzystać z tej metody, która może wnieść bardzo dużo w nasze życie. Pomocnymi mogą okazać się warsztaty, gdzie pod okiem wykwalifikowanego trenera można szybko nabyć praktyczną wiedzę i zdobyć doświadczenie potrzebne do samodzielnej pracy, a także  uniknąć błędów typowych dla początkujących. Wskazówki i gotowe rundki pod kątem konkretnych problemów, znaleźć można też w kilku pozycjach książkowych dostępnych na polskim rynku.

Książki o EFT znajdziesz tutaj

Kategoria: Bez kategorii  | Tagi: